07 maja 2017

Jak wygląda i ile kosztuje aplikacja Au Pair do USA?

Wstęp
Dzień Dobry! 
Z uwagi na to, że dwudziestego pierwszego sierpnia wylatuję do Stanów Zjednoczonych by zrealizować tam roczny program Au Pair, to z miłą chęcią posłużę każdemu radą, jak sobie poradzić z organizacją takiego wyjazdu. Nie taki diabeł straszny, jak go malują ;) 
Informuję, że gadana wersja tego postu pojawiła się na moim kanale, więc jeśli ktoś woli słuchać, niż czytać, to serdecznie zapraszam tutaj. 



Krok I 
Kontakt z agencją Au Pair to pierwszy krok do sukcesu. Ja drugi rok z rzędu korzystam z usług oferowanych przez agencję Prowork i każdemu ją polecam.  Po zarejestrowaniu się na ich oficjalnej stronie internetowej dostajemy telefon od konsultantki, a następnie otrzymujemy e-meila z umową w załączniku. Taką umowę trzeba wydrukować, podpisać i wysłać do biura tradycyjną pocztą. Wtedy również należy wpłacić na konto agencji pierwszą ratę, która wynosi  190zł.

Krok II
Po tych formalnościach otrzymujemy dostęp do naszego profilu na stronie Au Pair Care czyli partnerskiego biura amerykańskiego, gdzie możemy przystąpić do uzupełniania naszej aplikacji.  Musimy dodać kilka lub nawet kilkanaście zdjęć, które pokazują nasze pasje, zainteresowania, rodzinę, przyjaciół i dzieci, którymi się zajmowałyśmy. Sugeruję, by na każdym zdjęciu się uśmiechać i postarać się, aby cała galeria była kolorowa i urozmaicona. Wasze profilowe zdjęcie do pierwsza rzecz, którą zobaczą rodziny. Pierwsze, wizualne w tym przypadku wrażenie, to ważna sprawa!

Warto również dołączyć krótki film, w którym po angielsku opowiecie coś o sobie, swojej rodzinie i doświadczeniu z dziećmi. Co prawda można ominąć ten etap i szukać rodzinki bez video na waszym profilu, ale wydaje mi się, że sam fakt jego nagrywania i montowania to pokazanie przyszłej rodzinie, że jesteście otwarte, że zależy wam na pokazaniu siebie z jak najlepszej strony. Moim zdaniem ten kilkuminutowy filmik to okazanie szacunku potencjalnej rodzinie, bo w końcu poświęciliście na to swój czas, przełamałyście ewentualny stres, wykazałyście się odwagą i kreatywnością.
Ja swój filmik nagrałam dosyć spontanicznie i dołączyłam go do mojej aplikacji w momencie, gdy profil był już otwarty i miałam w nim kilka rodzinek, w tym mój perfect match :)
Dla ciekawskich, oto co stworzyłam: Au Pair Video

Wracając do aplikacji... W odpowiednich polach wpisujemy coś o sobie, o naszej rodzinie, zainteresowaniach, oczekiwaniach, o tym dlaczego rodzina powinna wybrać akurat was, co najchętniej będziecie robić z dziećmi, jakie macie plany na przyszłość po programie, czy kiedykolwiek już wyjeżdżałyście ze swojego kraju na tak długo i tak dalej :) Są tam również do uzupełnienia rubryczki związane z doświadczeniem za kierownicą lub preferowanym wiekiem dzieci. Możecie tam również zaznaczyć czy jesteście chętne pojechać do rodziny niepełnej, czyli takiej gdzie jest tylko mama lub tylko tata oraz czy zgadzacie się na wyjazd do małżeństwa homoseksualnego. Ja nie zgodziłam się na tę pierwszą opcję po doświadczeniach w Hiszpanii, lecz na tę drugą - jak najbardziej.

Okay przejdźmy do dokumentów, które będzie trzeba zeskanować i dołączyć do waszej aplikacji – potrzebne jest świadectwo ukończenia szkoły, prawo jazdy, zaświadczenie o niekaralności, paszport, uzupełniony formularz medyczny od lekarza, dwie referencje potwierdzające wasze minimum 200 godzinne doświadczenie opieki nad dziećmi oraz jedna dotycząca waszego charakteru, przy czym obie powinny być od osób niespokrewnionych.

Po uzupełnieniu wszystkich zakładek i dodaniu wymaganych dokumentów w profilu pojawi się test psychometryczny, który powinno się jak najszybciej uzupełnić. Całość jest w języku angielskim, więc warto się wyciszyć i skupić. Ocenia on mniej więcej jakim jesteście typem osobowości, co was wyróżnia, jakie są wasze mocne cechy i ogólnie jest to według mnie bardzo ciekawa sprawa i pod żadnym pozorem nie ma się czym stresować. W moim przypadku postawiona "diagnoza" mówiła o tym, że jestem osobą, która wszystko krytycznie analizuje, zanim podejmie decyzję, że interesują mnie logiczne fakty, udowodnione konkrety i że jednym słowem twardo stąpam po ziemi. Jednocześnie jestem bardzo emocjonalna i moja wrażliwość ma duży wpływ na podejmowane kroki. Ogólnie sam opis był bardzo dokładny i dostałam jego kopię na pocztę elektroniczną. Poza tym jest on cały czas widoczny w naszym profilu. Dzięki temu potencjalne rodziny wiedzą, czy wasze charaktery są podobne, czy całkowicie odmienne.

Podczas aplikowania należy również umówić się na interview z konsultantką. Zazwyczaj spotkanie odbywa się w dużym mieście niedaleko twojego miejsca zamieszkania i trwa dosłownie pół godziny. Dziewczyny, które przeprowadzają z wami krótki wywiad zazwyczaj również były kiedyś Au Pair i wiedzą z czym to się je. Są wyrozumiałe, powtarzają pytania, jeżeli ich nie zrozumiecie i ogólnie nie ma się czego bać. Pytania dotyczą tego, czego oczekujecie od rodziny po przyjeździe, co lubicie robić z dziećmi, jak radzicie sobie z nimi, gdy nie chcą was słuchać, jak postępujecie w przypadku skaleczenia, jak rodzicie sobie z homesick czyli tęsknotą za domem, dlaczego zdecydowałyście się zostać au apir itd. Pamiętam, że moje spotkanie trwało dosyć długo, bo nie mogłyśmy się z moją konsultantką nagadać, bo okazało się, że mamy wiele wspólnego ;) Prawda jest taka, że ja swój interview odbyłam dwa dni przed otwarciem mojego profilu, więc ten krok miałam od razu z głowy. Skrót takiej rozmowy również pojawi się w Waszym profilu, więc jak widzicie każdy krok jest dokumentowany. 

Krok III
Kiedy wszystko uzupełnicie, dostarczycie odpowiednie dokumenty, zaakceptujecie warunki pobytu i podpiszecie je elektronicznie, to kompletny profil jest weryfikowany przez polską agencję Prowork oraz amerykańska Au Pair Care, a następnie udostępniany rodzinom. Dla mnie ten moment  był bardzo bardzo ekscytujący i zaskakujący, bo już kilka godzin po otwarciu profilu dostałam pierwszą ofertę, więc kiedy zostałam zasypana gradem e-meili to na początku nie wiedziałam o co chodzi, bo nie spodziewałam się tego tak szybko. Kiedy tylko jakaś rodzinka jest Wami zainteresowana to dostajecie wiadomość na pocztę oraz na Au Pair Care, że zostaliście Selected for interview! Czyli wybrani do przeprowadzenia rozmowy. Zazwyczaj od razu w skrzynce czeka na was równiez wiadomość powitalna od rodziny, ale nie jest to reguła, więc czasem to wy musicie wyjść z inicjatywą i napisać jako pierwsze. Warto utrzymywać kontakt e-meilowy i jak najszybciej umówić się na rozmowę z video, no bo po co zwlekać? ;) O tym, czym kierować się przy wybieraniu idealnej rodzinki, o czym z nimi rozmawiać i o co pytać napiszę Wam już wkrótce!

Krok IV
Masz już swój perfect match? Gratulacje! Należy poinformować o tym agencję i umówić się na spotkanie z konsulem w Warszawie lub Krakowie.To również czas, aby wpłacić agencji drugą ratę w wysokości 900 złotych, dokończyć pewne formalności i pozostawać w kontakcie z rodziną.

Warto wiedzieć, że przelot i ubezpieczenie zapewnia wam „ta druga strona”, więc koszt wyjazdu obejmuje opłata dla agencji czyli w sumie 1090zł oraz wiza czyli około 650zł. Inne koszty, które należy uwzględnić, to kilka złotych na znaczek pocztowy, 30zł za zaświadczenie o niekaralności, które wybiera się z sądu, 35zł za wyrobienie międzynarodowego prawa jazdy oraz 20 zł za kuriera, za pośrednictwem którego dostaniecie dokumenty z USA z numerami potrzebnymi do starania się o wizę.

Krok V
Gdy otrzymacie wizę, bilety są kupione, a walizki spakowane, nic jak tylko lecieć! Zanim traficie do miejsca docelowego, czyli do waszej rodziny, to spędzicie kilka dni w hotelu w New Jersey na Au Pair Orientation lub Au Pair Academy, gdzie będziecie się przygotowywać do roli perfekcyjnej au pair, przejdziecie szkolenie pierwszej pomocy i zawiążecie pierwsze znajomości. Po południami jest możliwość pojechać na wycieczkę do Nowego Jorku, coś zwiedzić, coś odwiedzić, coś zobaczyć. Na samą myśl już jestem podekscytowana! Dopiero po skończonym Orientation trafiacie do rodziny. Jeżeli mieszka w okolicy, to prawdopodobnie po was przyjedzie, lecz jeśli tak jak w moim przypadku, host family jest na drugim końcu stanów, to czeka was kolejny lot samolotem. Ja się bardzo z tego cieszę, bo uwielbiam podróże samolotem i świetnie czuję się na lotniskach ;)

Swoją drogą, warto znać takie słowa jak interview, perfect match, homesick, host family, american dream, au pair orientation, au pair academy, gap year bo te wyrażenia cały czas przewijają się w słowniku każdej kandydatki i Au Pairki.

Mam nadzieję, że jasno wytłumaczyłam jak wygląda aplikacja do programu Au Pair i że rozwiałam wątpliwości, które zawsze się na początku pojawiają ;) 
Trzymam za Was kciuki!

17 stycznia 2017

Nie stój w miejscu.

Absolutnie każdy miewa gorsze dni. Każdy ma prawo paść bez siły na łóżko i przeleżeć tak cały wieczór gapiąc się w ścianę. Każdy ma prawo zwątpić. Każdy ma prawo być zmęczony, smutny, zestresowany, zły... Nawet ja!



Z pewnością znasz to uczucie, kiedy wszystko wydaje się być bez sensu, każdy dzień niemiłosiernie się ciągnie, ludzie wokół denerwują cię coraz bardziej, a ty nic nie robisz ze swoim życiem? Byle do weekendu, byle do świąt, byle do urlopu... Byle jak. 

Wiedz, że wcale nie musi tak być. Nie chcę by to zabrzmiało jak tandetne coachowe hasełko, więc ty nie chciej być smutasem który ich potrzebuje. Rusz wreszcie tyłek. Zacznij czerpać z życia. Zrób coś niekonwencjonalnego. Złam reguły. Przestań szukać wymówek. Wstań i idź spełniać swoje marzenia. Rób to kochasz, kochaj to co robisz. Weź się wreszcie w garść i zostań kowalem własnego losu. Przestań narzekać i uwierz mi, że cały świat jest w zasięgu twojej ręki. Być może na ten moment, niektóre sprawy wydają ci się niezwykle ważne, lecz już niedługo okaże się, że wcale takie nie były. Być może teraz życie podrzuciło ci kłody pod nogi, ale spróbuj pomyśleć w ten sposób: „Mam tylko jedno życie. Śmiertelne choroby i wypadki zdarzają się codziennie na całym świecie. Możliwe, że mnie też się to przydarzy, a wtedy będę żałować, że zmarnowałam swoje życie na beznadziejną pracę, fatalnych ludzi, czekanie na lepszy moment, na pesymistyczne myślenie i na wieczne odkładanie wszystkiego na później. A przecież… Mogę wszystko!”

Sama jeszcze niedawno nie uwierzyłabym w taką gadkę, ale w ostatnim czasie życie podsunęło mi świetne pomysły i dało mi okazję do tego, bym wreszcie zaczęła spełniać moje marzenia. A właściwie… Sama sobie to uświadomiłam i ty też tak możesz.
Zawsze podobały Ci się tatuaże? Człowieku! Na co czekasz? Czego się boisz? Co jest Twoją wymówką? Pieniądze? Możesz zaoszczędzić. Praca? Są miejsca na twoim ciele, których nie pokazujesz całemu światu, prawda? Na co jeszcze czekasz? Jak nie teraz to kiedy?
Lubisz podróże? Wejdź na stronę tanich linii lotniczych, wyjedź na weekend do którejś z europejskich stolic i poczuj, że możesz być w każdym miejscu na ziemi. Wolisz wyruszyć w szaloną podróż autostopem? W czym problem?
Zawsze marzyłaś o zapisaniu się na tańce? Fitnes? Grę na instrumencie? DIY? Ekstremalny sport? Przestań wymyślać. Może w sąsiednim mieście są ciekawe zajęcia? Teatr, koncert lub kino? Koniecznie raz w miesiącu! Warto poświęcić czas i pieniądze na coś, co nam się podoba, co nas rozwija i cieszy. Korzystaj w życia! Jeżeli coś daje ci choć odrobinę szczęścia, powinieneś to robić! Nie popadaj w rutynę. Życie jest zbyt piękne, by je zmarnować i zbyt krótkie, by się ograniczać. Zacznij żyć.



Nie stój w miejscu.