19 kwietnia 2016

Konstancjowate opowieści cz.2

Witam Was w drugim poście z cyklu Konstancjowatych opowieści :) Odbiór ostatniego posta w tym stylu był bardzo pozytywny, więc starałam się zapisywać najlepsze hasełka Konsi w ostatnim czasie i zebrałam je w jednym miejscu! Zapraszam!


Żłobkowe opowieści:

Przy odbieraniu Konsi ze żłobka, dostaliśmy skargę, że ta mała zołza ugryzła kolegę. Więc w ramach wybadania sytuacji próbujemy ją podpytać z jakiego powodu to uczyniła...
-Konsi, za co ugryzłaś Antosia? - Ona dumna z siebie odpowiada:
-Za rękę!

Domowe opowieści:

Poranne czyszczenie zębów... Konstancji zbiera się na zadawanie trudnych pytań. A ja z anatomii to nigdy nie byłam orłem...
-A po co mi bioderka?
-Bioderka to takie kości, które trzymają twoje nóżki
-A kręgosłup trzyma plecki?
-Tak myszko
-W książce widziałam straszne kości i czaszkę w wydłubanymi oczami!
-Widziałaś szkielet?
-Tak, ja nie chcę mieć takiego szkieletu...
-Ale już masz skarbie. Wszystkie kości to szkielet...
-Nie mam! Nie mów do mnie. Obraziłam się.
Pogadane.

Parę dni temu spotkaliśmy się ze znajomymi. Była przy tym Konstancja i Kaspianek. Podczas rozmowy znajomy użył słowa "Jezus", na co oburzona Konstancja: 

-On się nazywa Kaspian, a nie Jezus!

Jesteśmy na placu zabaw. Konsi zjeżdżała na swoim samochodziku z rampy, niestety niefortunnie skręciła i odpadły jej tylne kółka, na co ona do kolegi na podobnym autku:
-Widzisz? Ty masz normalny samochód, a ja mam nienormalny!

Idzie Konsi idzie i bach, z rąk wysypują jej się zabawki, an co ona:
-Jezus Maria! Znowu!

Myję w kuchni naczynia, Konsi siedzi przy stole i lepi z plasteliny. Ktoś puka. Mokre ręce mam, więc krzyczę: 
-Chwila!
Drzwi jednak otworzyła mama, do domu wchodzi Maks, a Konstancja:
-Widzisz Karolina? To Maks przyszedł, a nie żadna chwila!



Jestem najwierniejszą fanką odmiany słów przez Konstancję! Krórze, zamiast królu, zupa ziemniakowa, a nie ziemniaczana. Daje cułaski, a nie całuski i ma swój kopój, a nie pokój... Z jednej strony, staramy się ją poprawiać, ale z drugiej, jest to takie słodkie... Wiemy, że już niedługo dorośnie i jej poprzekręcane słówka będą tylko wspomnieniem, więc chcemy się nacieszyć jak najdłużej :D







Koniecznie napisz w komentarzu, która historyjka spodobała ci się najbardziej!


Polub, by być na bieżąco!