26 czerwca 2015

Mało wakacyjny post!

Parę postów wstecz, czytam komentarz dotyczący Konstancji "Jaka piękna i urocza dziewczynka!", miły komplement, dosyć wskrzeszający zważając na to, że ta dziewczynka dziś cały dzień wydziera się o wszystko, jakby ją kroili, nie przespała nocy i nic nie chce jeść. Ponadto ma areszt domowy, bo jest na antybiotyku. My wariujemy z nią, a ona z nami. Więc pytam ją:
-Konsi, jesteś urocza?
-Nie! Ale za to jestem piękna i słodka.
Faktycznie. Uśmiech jaki strzeliła i głosik jakim to powiedziała rekompensuje wszystko. Teraz siedzi na kanapie, żłopie herbatkę z butli Myszki Miki i ogląda bajkę. Jest spokój. Obstawiam jeszcze jakieś 10 minut. Maksymalnie! Swoją drogą, ciekawe po kim ona ma tę skromność... :)
Swoją drogą, dzisiaj oficjalnie rozpoczynamy wakacje. Jakaś zmęczona jestem, może przerwa od szkoły się przyda? Prawdopodobnie nie będzie mi się chciało do niej wracać, więc nie mogę się za bardzo rozleniwić. Poza dorywczą pracą, nie mam żadnych planów, a wy? Egzotyczne podróże, czy u babci na wsi? :) Piszcie!




Koniecznie nas polub! Jeden lajk, to jeden uśmiech uroczej dziewczynki :)


                                                         

21 czerwca 2015

"Nie karmić małpów" - czyli o tym czy warto pojechać do wrocławskiego zoo

Mniej więcej rok temu odwiedziliśmy krakowskie zoo, o czym pisałam w TYM poście. Parę miesięcy wcześniej byłam w zoo w Warszawie, a dokładnie tydzień temu byliśmy we Wrocławiu. Trzy rodziny, trzy samochody, w sumie czternaście osób, w tym siedmioro dzieci... Nie obyło się bez wycieczki do zoo, o którym od jakiegoś czasu jest dosyć głośno - za sprawą afrykarium, otwartego całkiem niedawno, bo w październiku 2014 roku. I wiecie co? Samo zoo jest stosunkowo stare i raczej nie ma w nim niż fascynującego, lecz dla samego afrykarium, warto tam pojechać! 

 
 Opinii w internecie jest całe mnóstwo z czego 85% to opinie negatywne. Bo za mało ławek, zwierzęta się chowają, bo kolejka duża, ceny kosmiczne, a budek z lodami więcej niż zwierząt. Osobiście wychodzę z założenia, że jeśli ktoś jest zadowolony z usługi, stwierdzi, że to standard, że tak powinno być i raczej nie napisze żadnej recenzji - bo po co? Za to jeśli ktoś się na czymś zawiedzie, automatycznie chce oczerniać, negować i zniechęcać innych, często w nie do końca uzasadnionej złości. Stąd te 85%...
My we Wrocławiu byliśmy już w piątek wieczorem, by odpocząć po dosyć długiej podróży (ponad 5h z dziećmi w samochodzie), więc w sobotę, od rana mieliśmy czas na zwiedzanie zoo. Z tego co czytaliśmy, kolejki miały być ogromne, a ludzie już godzinę przed otwarciem zajmują miejsca... Dzicz. My na miejscu pojawiliśmy się dwadzieścia minut przed otwarciem. I opłaciło się. Przypadkiem, na prawdę - przypadkiem kupiliśmy bilety jako jedni z pierwszych, więc jako jedni z pierwszych weszliśmy do zoo, a co za tym idzie - do afrykarium. Około godzinę później, przed budynkiem widniał taki oto piękny dla nas widok:

 
Żeby było jasne - bardzo brzydko się naśmiewać! Po prostu cieszyliśmy się z naszego farta. Na zdjęciu tylko 1/3 kolejki. Stać tak w upale, z grupką dzieci? Nie wyobrażam sobie tego. Kiedy my wchodziliśmy - żadnej kolejki nie było. To kwestia dosłownie kilkunastu minut... Jednak wciąż uważam, że warto... Chociaż te ceny głupich lodów (rozmrożonych-taki upał) są powalające. Rozumiem, że chcą zgarnąć kasę na wszystkim, ale prawda jest taka, że ceny są tak dużo, że mało który rodzic godzi się na zakup pamiątki z zoo... Miniaturowe figurki zwierzątek po 35zł, jakiś głupi magnesik 'made in china' 20zł... No proszę Was...

   



Wiadomo, Konstancja była bardziej zainteresowana wszystkim co działo się wokół niej niż w Krakowie w zeszłym roku. Jest starsza, bardziej obeznana i rozumie o wiele więcej. Wydaje mi się tylko, że cały dzień zwiedzania to dla dwuletniego dziecka stanowczo za dużo - zasnęła w wózku nim doszliśmy do niedźwiedzi... Mnie osobiście nogi bolały do końca dnia, a sandałki obtarły mnie na tyle, że cały tydzień musiałam chodzić w trampkach. I plasterkach. Więc nie wiem kto wytrzyma tyle łażenia :D




Klęka na odwrót :D

Czy ktoś z Was mógłby powiedzieć, które zoo w Polsce poleciłby każdemu z czystym sumieniem? A może ktoś był ostatnio w tym wrocławskim i chciałby o tym podyskutować? Komentujcie :)

Koniecznie nas polub, by być na bieżąco! :)

                                                          

18 czerwca 2015

Jak upiec i nie zwariować?

Ja upiekłam. I nie zwariowałam :)
Konstancja mi pomogła. W jedzeniu - nie pieczeniu.
Obie wyszłyśmy na plus - ja jestem spełniona, a ona najedzona! A to wszystko z okazji Dnia mamy :)