14 listopada 2014

LBA, czyli 11 pytań i 11 odpowiedzi :)

Pamiętacie te zamierzchłe czasy, gdy na każdym blogu, średnio co 10 minut pojawiało się LBA? Modliłam się o to, by nie zostać nominowaną, bo po co być "kolejną"? Teraz, kiedy sprawa ucichła, a LBA pojawia się sporadycznie - na prawdę ucieszyłam się, gdy zostałam nominowana przez Liryczny Zakątek. Zapraszam do czytania :)
Z czym to się je? Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywania od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała. Następnie ty nominujesz kolejne osóby (informujesz je o tym, oraz zadajesz im 11 pytań). Nie wolno nominować bloga, który ciebie nominował.



1. Życiowe motto? 
Ojejuniu. Życiowego motta jako tako nie posiadam, ale na pierwszej stronie kalendarza mam napisane "Życie jest wspaniałe, należy tylko spoglądać na nie przez właściwe okulary".

2. Twoja pasja? 
Obrażam się. Bo ja jestem taka trochę bez pasji i nie lubię mówić na ten temat. Ani pisać. Ani nic. Mam bardzo słomiany zapał, przez co za co się nie chycę, to w pewnym momencie porzucam. Aktualnie jestem na etapie pisania, ale czy blogowanie to godna pasja na lata?...

3. Jedno słowo, które najlepiej Cię określa?
Tylko jedno? :( Może nieprzewidywalna?..

 4. Marzenie, do którego realizacji dążysz nie zważając na innych?
Chcę być szczęśliwa, a to nie lada wyzwanie, kiedy codziennie świat rzuca Ci kolejne kłody pod nogi i próbuje wmówić, że jesteś nikim...

 5. Zwierzak, oddany przyjaciel czy utrapienie?
Oddany przyjaciel! Miałam kiedyś dwa chomiki... Lilianę i Avadę Kedavrę. Zawsze mogłam na nie liczyć :) Ogólnie uważam, że zwierzaki są mega zabawne. Te futrzaste rzecz jasna! 

 6. Ulubiony zespół muzyczny? 
Mam ich kilka! 
Polskie: Happysad, Micromusic, The Dumplings
Zagraniczne: 77 Bombay Street, Red Hot Chilli Peppers

7. Plany względem bloga na najbliższy rok?
Fajnie byłoby wejść w rutynę pisania postów co tydzień. Chciałabym też zdobyć większe grono czytelników. I nie poddać się - nie dać sobie wmówić, że to co robię jest do bani. Bo nie jest!

8. Podążasz za obecnymi trendami, czy zgadzasz się, iż moda jest chwilowa? 
Jest bardzo chwilowa i wciąż wraca! Mówię Wam, dzwony też kiedyś powrócą! :)
A jeśli chodzi o mnie - obecne trendy mają na mnie spory wpływ i biorę je pod uwagę, ale nigdy nie ubrałabym na siebie czegoś co mi się nie podoba dla szpanu/fejmu itp. itd. Nawet jeśli daliby mi coś za darmo... (mini hejt na blogerki modowe - wybaczcie)
 
9. Wymarzone miejsce zamieszkania? 
Skandynawia! Mam bzika na punkcie takiej Norwegii na przykład :) Chciałabym się tam urodzić i chodzić do szkoły - jestem wielka fanką ich systemu edukacji. I te widoki!

10. Blog, chwila wytchnienia od codzienności, czy spuścizna dla potomnych?
Myślę, że może być jednym i drugim. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - istnieje cała masa blogów modowo - byle jakich, które wstyd by mi było pokazać za parę lat, a są takie, które jako źródło zarobku są naszą ikoną!

11. Dlaczego postanowiłaś założyć bloga? 
Przyznam Wam się do czegoś - to nie jest mój pierwszy blog. Ani drugi. Ani nawet trzeci! Każdy z nich miał swoją własną genezę. Siostra Polka powstała wraz z narodzinami Konstancji - zazdrościłam mamusiom piszącym o swoich pociechach i pomyślałam - a dlaczego ja nie mogę? Mogę! Więc jestem :)


Teraz moja kolej! A co!
1.Opisz swój idealny dzień!
2.Czy utożsamiasz się z bohaterką/bohaterem ulubionego serialu?
3.Mam słabość do...
4.Jaki był najgorszy prezent, który dostałaś/eś?
5.Boję się...
6.Co motywuje się do codziennego wstania z łóżka?
7.Czy jesteś dobrym człowiekiem?
8.Należysz do porannych ptaszków, czy wręcz przeciwnie - jesteś nocnym markiem?  
9.Twoja ulubiona potrawa to...
10.Czy w przyszłości pokażesz swojego bloga dzieciom?
11.Jaki przedmiot wzięłabyś ze sobą na bezludną wyspę?


Z uwagi na to, że w ostatnim czasie nie czytam zbyt dużo, nominuję...


___________________________________________________________________________
  Jeśli podobał Ci się ten post, lub tak samo jak ja lubisz ciasto czekoladowe,
koniecznie polub mnie na fejsie!          

                

04 listopada 2014

Cześć, czytam Twojego bloga!

-Cześć, czytam Twojego bloga!
O choinka... I ta chwile zakłopotania, rumieńce na twarzy i tysiące myśli. Co teraz, co teraz? Karolina skup się, bo znowu wyjdziesz na kretynkę. Trzy, dwa, jeden.. Powiedz coś!
-Aha... Miło mi. Dzięki.
Uff! Wybrnęłam... A raczej, coś wybąkałam...

Do wstydliwych osób nie należę, więc w rzeczywistości reaguję zupełnie inaczej - a dokładniej - w każdym przypadku bardzo indywidualnie. Zakładając bloga, ostatnią sprawą o jakiej myślałam to reakcja znajomych. A ta nieźle potrafi zaskoczyć. I negatywnie i pozytywnie. 

Nikt z moich znajomych raczej nie komentuje moich wpisów, i dobrze - nie robią sztucznego tłumu. Oczywiście zdarzają się oddzielne jednostki i doceniam ich szczere opinie, lecz kiedy ktoś zaczepia mnie na ulicy, bądź na powitanie mówi, że czyta mojego bloga - jestem na prawdę mile zaskoczona. Zwłaszcza, że liczbę czytelników nie podaję w tysiącach, ale wiecie jak to jest, jestem takim lokalnym produktem - nie znam ludzi, ale oni znają mnie. I moją siostrę.

Ostatnio na fejsie dostałam kilka zaproszeń od ludzi, których na prawdę nie kojarzę (też tak macie?), więc piszę kulturalnie, by dowiedzieć się co i jak, bo może mi coś umknęło... W tenże sposób wywiązał się pewien dialog, a wyglądał mniej więcej tak:
[...]
-My się znamy?
-No ja Cię znam! Czytam Twojego bloga! Co tam u Konstancji?
-A bardzo dobrze, teraz jest poza domem ;)
-W żłobku? No wiem, czytałam na blogu.
Hmm... Więc ja się chyba nie muszę nic dodawać - przecież czyta bloga ;) Z bólem serca - do znajomych nie przyjęłam...

Z kolei zdarzają się takie sytuacje, gdy poznaję kogoś osobiście. No więc strzelam hollywoodzki uśmiech, wiecie, najlepsze pierwsze wrażenie...
-Cześć, Karolina jestem, miło mi
-Cześć, Ania. Czytam twojego bloga!
No cóż, miło mi!

Miło mi, kiedy ktoś nie boi się przyznać do tego, że czyta moje wypociny. A jeszcze milej, kiedy ktoś stwierdzi: "Twój ostatni post był do kitu, nie to co ten poprzedni!", bo przynajmniej mam pewność, że na prawdę je czyta i już wie kiedy jestem w formie, a kiedy piszę coś z przymusu.

Jestem bardziej niż ciekawa, jak Wy, blogerzy, reagujecie gdy ktoś wyzna, że czytelnikiem Waszego bloga? A może nie zdarzają się Wam takie sytuacje?

___________________________________________________
Czytasz Mojego Bloga?       
Szukasz przyjaciół?  
Też uważasz, że szkoła jest do kitu?
Lajknij! :)