08 września 2014

Wyjątkowe imię to wyjątkowa osobowość?

W klasie Maksymiliana jest kilka Oliwii, a kiedy idziemy z małą na plac zabaw, poznajemy dziesiątą Olę i dwunastego Jasia. Osobiście nie chciałabym być "kolejną". A jestem. Moje imię nie należy do najoryginalniejszych, a jednak są takie, które przebijają mnie wielokrotnie. Moim zdaniem niepowtarzalne imię poniekąd czyni naszą osobowość bardziej nietypową.



Nie chciałabym broń Boże nikogo w tym poście obrazić, chciałabym tylko porozmyślać o sensie życia i znaczeniu imienia w naszym życiu. Albo... Odpuśćmy sobie to pierwsze ;)
Lena, Julia, Zuzia, Maja, Amelia, Oliwka, Ola, Kuba, Kacper, Filip, Szymek, Jaś, Antoś, Michał... Ładne, prawda? To najpopularniejsze imiona w Polsce ubiegłego roku. I tu nie chodzi o liczbę dwustu Kubusiów urodzonych w 2013r w Polsce, lecz tu chodzi o takie liczby jak 8 lub 9 tysięcy... I jak tu nie trafić na swojego imiennika w grupie w żłobku lub w klasie w szkole? To, co prawda mniej imion do zapamiętania, ale więcej nazwisk. Bo do twojego imienia, już zawsze będą dodawać nazwisko. A kiedy ktoś zapyta: "Karolina?" Wszyscy odpowiadają chórem "która?" 

A może jesteś jedną z tych osób, którym nie robi to żadnej różnicy? Bo kiedy ja poznaję kolejne Karoliny, to krew mnie zalewa... Bo lubię być jedyna w swoim rodzaju. A ciężko o to, skoro przez 9 lat w jednej klasie musiałam dzielić się moim imieniem z kimś innym. Teraz już tak tego nie przeżywam, patrzę na pewne rzeczy w przymrużeniem oka, ale w podstawówce i gimnazjum miałam bzika na tym punkcie i nie mogłam pojąć dlaczego inne dziewczyny, narzekają na swoje imiona, kiedy moim zdaniem były piękne i nietypowe. 

Wiadomo, że nie chodzi o to, by podążać za "byciem jedynym w swoim rodzaju" i nazywać swoje dzieci dziwacznie i... paskudnie? No pomyśl, wziąłbyś na poważnie Hermenegildę i Bożydara? Uważam, że wybór imienia dla dziecka jest sprawą bardzo ważną i indywidualną.
Dlatego z mamą już od drugiego trymestru gorączkowo poszukiwałyśmy ciekawych imion dla chłopca i dziewczynki. Ksawery Jan, bądź Ksenia Konstancja - stwierdziłyśmy i czekałyśmy. Czekałyśmy i jeszcze długo czekałyśmy, zanim zobaczyłyśmy malutką i jednogłośnie została Konstancją Ksenią - plany się zmieniają :)    

Imię dostajemy na całe życie. A wydaje mi się, że często matki nazywając swoje dzieci ulubioną postacią z (amerykańskiego) serialu nie zdają sobie z tego sprawy. Zwłaszcza gdy to imię trzeba napisać po polskiemu. I w urzędach literować. O zgrozo...

Osobiście mam swoją własną listę imion, które szalenie mi się podobają. I muszę się przyznać, że wśród nich jest jedno, które w tym momencie jest w dziesiątce najpopularniejszych. Jedyne co mogę zrobić, to żyć z nadzieją, że dopóki ja będę miała okazję wybierać imię dla mojego potomka, to już wyjdzie z mody! 

Bo jeśli wśród dzieci w piaskownicy nie widzę mojej rozrabiaki, krzyczę "Konstancja" i w trybie natychmiastowym ją odnajduję, a inne mamusie chwalą "tak oryginalne i królewskie imię". Jadnak kiedy potencjalna mama X woła swoją potencjalną Olę, a odwracają się trzy dziewczynki... No cóż, wiadomo chociaż, że są czujne! :)








Ciekawa jestem Waszej opinii. Lubicie swoje imię? Czy przeszkadza Wam, gdy ktoś w Waszym towarzystwie nazywa się tak samo? Ogólnie-jakie macie stanowisko w tej niby błahej, ale dość ważnej sprawie?


______________________________________________________________________

Jeśli spodobał Ci się mój post-koniecznie polub mnie na facebooku! 
A zresztą... 
Jeśli Ci się nie spodobał-też możesz mnie polubić, może wkrótce zmienisz zdanie? :)