04 września 2014

Jestem głodna!

Jestem potwornie głodna i nikt nie potrafi mnie zaspokoić... W każdym razie istnieją tylko odrębne, indywidualne i bardzo rzadkie gatunki, które w pewnym stopniu zmniejszają mój apetyt... Czy jestem zbyt wybredna? Tak ciężko mnie zrozumieć? Ciężko dogodzić? Co złego jest w tym, że mam ochotę poczytać dobrego bloga? Jestem głodna wartościowych blogów mili Państwo! Dokładnie tak! Oh życie...



Czy to nie jest zabawne? Wśród dziesiątek tysięcy blogasków w polskiej blogosferze mam tylko kilka, które mogę czytać i czytać, komentować i komentować... Ale są to blogi z własną domeną i setką tysięcy obserwatorów, pośród których jestem kolejną szarą myszką do kolekcji. Ciężko jest trafić na kogoś początkującego (takiego jak ja na przykład), kto będzie miał oryginalny pomysł na siebie, ciekawy styl, interesujące wpisy i to tego interesującą osobowość! Ludzie są mniej wymagający, czy ja zbyt wybredna? Chciałabym MIEĆ stałych czytelników, tak jak i ja chciałabym BYĆ stałą czytelniczką. A nie mogę kogoś okłamywać i pisać wszystkim blogerom dobrze znaną regułkę w stylu "super blog, wpadnij do mnie", jeśli tak nie uważam. A zazwyczaj wpadam na czyjąś stronę, czytam, oglądam, pukam się w czoło i równie szybko znikam... Bo nie jest tak, że skoro jestem blogerką to skupiam się na tym co piszę i nic poza tym. Ja chcę czytać! Chcę chłonąć inne blogi! Chcę mieć kogoś w blogosferze z kim będę mogła przedyskutować nowy pomysł i/lub poplotkować o innych blogach. Jest ktoś taki w internetach?




Jestem ciekawa, czy Wy jesteście ciekawi, jakich blogów nie toleruję i jakie mnie do siebie zniechęcają już na starcie. W sumie, jeśli nie jesteś ciekawy, już by Cię tu nie było, więc pozwól Drogi Czytelniku, że wypunktuję Ci to, czego po prostu nie lubię:

  • Blogi modowe
Serio? Mam już dosyć! Wszystkie tak samo ubrane, wszystkie tak samo piszące. Jeśli nie masz NAPRAWDĘ oryginalnego stylu, to po co się pokazujesz? Nie mam ochoty oglądać setnej dziewczyny ubranej jak każda inna blogerka. Kurczę, jakby świat polegał na tym, żeby mieć zajebiście drogie i cholernie modne ubrania... Wrr! I oczywiście większość z nich czeka na sukces pokroju Kasi Tusk... Sława, pieniądze i miliony wyświetleń!

  • Mam dwanaście latek i lubię grać w simsy
Jak miałam dwanaście lat to też lubiłam grać w simsy. Ba! Ciągle lubię. I też miałam dwanaście lat, gdy zakładałam pierwsze blogi, ale do cholery jasnej, nikogo nie interesuje jak minął dzień szóstoklasistce, ani to, jakie tematy omawia na przyrodzie, ani to jakiego podkładu używa niszcząc sobie cerę. Zwłaszcza gdy popełnia przy tym mnóstwo banalnych 'błendów'. Jeszcze gdyby pisała tak dla siebie i koleżanek - OK! Ale gdy SPAMuje swoim ambitnym blogiem na wszystkich możliwych grupach na fejsie, to proszę Was...



  • Przepisy na płatki z mlekiem
Możecie mi wierzyć lub nie, ale ostatnio trafiłam na bloga zaliczającego się zarówno do pierwszej, jak i do drugiej kategorii, na którym miałam niepowtarzalną okazję (!) zapoznać się z przepisem na płatki z mlekiem, makaron z serem i koktajl bananowy... Fajnie przeczytać bloga, gdzie ktoś poważnie i z pasją podchodzi do kulinarnych wypieków i gotowania, ale są pewne rzeczy, które wie każdy. Na przykład jak zrobić kanapkę z dżemem...


  • Identyczne szablony. Wszędzie!
Ostatnio w blogosferze jest moda na minimalizm. Z tego też powodu 90% blogów ma w nagłówku nazwę bloga i białe tło. Dużo białego tła. To sprawia, że wiele blogów jest do siebie bardzo, powtarzam bardzo podobnych. I Ty nie będziesz oryginalna, jeśli zrobisz tak samo. Może odrobinkę kreatywności? Ale też bez przesady. Pstrokate tła, nagłówki i myszki zostawiające za sobą tęczowe gwiazdki to stanowczo przesada. A tak propos...


  • Gadżety - przeszkadzajki
Od przepychu głowa nie boli? A jednak! Wchodzę na bloga, a za moją myszką w kształcie satanistycznej Hello Kitty unosi się gwiezdny pył... Nagle na moim monitorze pojawiają się listki, kwiatuszki i spadające gwiazdki. O i nie wspomniałam o wirtualnych rybkach, które przy okazji mogę pogłaskać i nakarmić (myszką z Hello Kitty!) I jak tu się skupić na treści?


  • Zdjęcia robione kalkulatorem
Blog zapowiada się nie najgorzej, notka całkiem ogarnięta, a tutaj... Miniaturowe zdjęcia otoczone ramką na których możesz liczyć piksele. Oh my God! Osobiście uważam, że zdjęcia są ważną częścią bloga, więc muszą być duże, wyraźne i przejrzyste - nie nadziubdziane. I nie mówię tu broń Boże, że każdy musi posiadać najnowszą lustrzankę, no ale...





  • Hity zeszłego sezonu
Czyli nic innego jak muzyka, która włącza się tuż po włączeniu bloga. Jestem z Ciebie naprawdę dumna, że potrafisz samodzielnie dodać na bloga taki gadżet, ale gdy włączam blogów dziesięć i na każdym z nich gra coś innego, to nie próbuję wyłączać muzyki, tylko wyłączam całego bloga. I to natychmiast. Jeśli chcesz podzielić się ulubioną piosenką, bądź nowo odkrytym zespołem, podlinkuj to w notce, nie zmuszaj każdego do słuchania tego, czego nie chcą. Łatwizna!



  • Zagracone panele boczne
Nigdy, przenigdy nie biorę udział w konkursie, gdzie trzeba wkleić reklamujący go baner... Bo gdy sama wchodzę na bloga z tysiącem współprac, rozdaniami, konkursami, reklamami itp itd to z przepychu boli mnie głowa. To twój blog czy tania agencja reklamowa?


Wymagam i chcę aby ode mnie również wymagano. To podnosi poprzeczkę i pozwala się rozwijać. Więc, jeśli prowadzisz bloga lifestylowego, bądź jakiegokolwiek innego i myślisz, że mógłby mi się spodobać - koniecznie się zareklamuj! Z chęcią podejmę małą współpracę polegającą na podtrzymywaniu się na duchu gdy weny i/lub komentarzy brak :D


Nie chcę się wywyższać, a tak prawdopodobnie zostanę odebrana, ale kurczę, naprawdę chcę znaleźć coś dobrego, a nie potrafię. I wciąż jestem głodna! Ktoś jeszcze cierpi na podobny głód? Połączmy się w bólu! 



_______________________________________________________________________________
Polub mnie! 
Bądź na bieżąco! 
Dyskutuj! 
Komentuj!
            Uwielbiam ludzi, którzy mają coś do powiedzenia :)